Mechanicy Shanty Ciągnij chociaż mokre plecy
Player audio w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (12)
Ciągnij, rany wiatr uleczy.
Ciągnij, chociaż przestać pragniesz.
Ciągnij bracie, aż nie padniesz.
Wczoraj jeszcze byłeś w domu,
Press gang w nocy tak ci pomógł.
Dzisiaj słyszysz wrzask bosmana,
Ciągnij liny już od rana.
Ciągnij, chociaż mokre plecy.
Ciągnij, rany wiatr uleczy.
Ciągnij, chociaż przestać pragniesz.
Ciągnij bracie, aż nie padniesz.
Co dzień leci worek w morze,
Co dzień jest ci coraz gorzej.
Przetrwasz albo zdechniesz w zęzie,
Musisz ciągnąć jakoś będzie.
Ciągnij, chociaż mokre plecy.
Ciągnij, rany wiatr uleczy.
Ciągnij, chociaż przestać pragniesz.
Ciągnij bracie, aż nie padniesz.
Bosman kazał drzeć twe plecy.
Cieknie ciepła krew na greting.
Mogłeś pięści w kieszeń schować,
Lepiej ciągnąć niż żałować.
Ciągnij, chociaż mokre plecy.
Ciągnij, rany wiatr uleczy.
Ciągnij, chociaż przestać pragniesz.
Ciągnij bracie, aż nie padniesz.
W końcu schodzisz dziś po trapie,
Bosman cię zaczepił w pub'ie.
Kiepsko skończysz bohaterze,
Będziesz ciągnął na galerze.
Ciągnij, chociaż mokre plecy.
Ciągnij, rany wiatr uleczy.
Ciągnij, chociaż przestać pragniesz.
Ciągnij bracie, aż nie padniesz.
Nożem ciąłeś jego trzewia,
Poszedł za ten rejs do nieba.
Jego duch cię w końcu zgubił,
Ciągniesz wiosło tak jak mówił
Ciągnij, chociaż mokre plecy.
Ciągnij, rany wiatr uleczy.
Ciągnij, chociaż przestać pragniesz.
Ciągnij bracie, aż nie padniesz.
Ciągnij, chociaż mokre plecy.
Ciągnij, rany wiatr uleczy.
Ciągnij, chociaż przestać pragniesz.
Ciągnij bracie, aż nie padniesz.